Ryzyko ukryte w projekcie
Projekt przekształcenia obiektu w wielofunkcyjny kompleks hotelowy, obejmujący nie tylko sale konsumpcyjne i konferencyjne, ale również zaplecze basenowe, niósł ze sobą dwa kluczowe zagrożenia dla finalnej jakości i reputacji inwestycji. Pierwsze z nich dotyczyło serca życia towarzyskiego hotelu. Pokoje hotelowe na piętrze znajdowały się bezpośrednio nad zlokalizowaną na parterze, dużą salą konsumpcyjną. Bez odpowiedniego zabezpieczenia, energia i gwar sali konsumpcyjnej mogły stać się akustycznym koszmarem dla gości w przyległych pokojów, niszcząc ich komfort i generując negatywne opinie. Standardy akustyczne wymagały zapewnienia wysokiego poziomu izolacyjności od dźwięków powietrznych. Układ warstw stropowych musiał być zaprojektowany z podwójną precyzją, uwzględniając zarówno skuteczną izolację od hałasu, jak i ograniczenie hałasu pogłosowego w samej sali jadalnej.
Jednak największe ryzyko dla rentowności części pokojów kryło się na dachu. Planowano tam instalację licznych urządzeń HVAC, w tym dwóch agregatów chłodniczych generujących duży hałas. Co kluczowe, część pokojów hotelowych znajdowała się bezpośrednio pod nimi. Ten jeden, pozornie techniczny detal, mógł zaważyć na inwestycji. Goście w tych pokojach byliby narażeni na stały, przenikający hałas, zwłaszcza w nocy, co czyniłoby te pomieszczenia praktycznie niezdatnymi do komfortowego użytkowania i obniżało wartość obiektu.